Szachowe Mistrzostwa Europy w Szachach Szybkich - podsumowanie

Szachowe Mistrzostwa Europy w Szachach Szybkich - podsumowanie

Zakończyły się we Wrocławiu Mistrzostwa Europy w Szachach Szybkich. Całe zawody były bardzo trudne, wymagające od naszych szachistów sporo siły, nie tylko umysłowej, ale także psychicznej i fizycznej. Generalnie zawodnicy Klubu Szachowego Piątka Skierniewice mieli przeciwników przeważnie dużo mocniejszych, bardziej doświadczonych - ale robili, co mogli.

Spośród szóstki grającej na mistrzostwach najlepiej poradziła sobie najstarsza zawodniczka klubu Aleksandra Tarnowska - zajęła miejsce III do lat zdobywając 6.5 pkt. Ola pokazała, że mimo braku czasu na treningi, ciągle potrafi być na podium najważniejszych szachowych turniejów.

Radosław Psyk zdobył 6 punktów i w grupie do lat 12 zajął VII pozycję. Pierwsze miejsce przypadło tym razem Janowi Pułtorakowi, który zdobył tylko 1 punkt więcej od Radka. Nasz kapitan wraca jednak do domu ze złotem z blitza!

Kolejny "Piątkowicz" Michał Słomczewski wygrał kategorię ELO <= 1600 zdobywając 5.5 pkt. Wszystkie mecze Michał stoczył z zawodnikami z rankingami sporo wyższymi.

W grupie chłopców do lat 10 Jakub Mechliński zajął miejsce VI zdobywając 4.5 punkta. Kuba miał także ciężkie kojarzenia, po przegranej rundzie dostawał przeciwnika jeszcze silniejszego.

W kategorii dziewcząt do lat 10 też były zmagania z wyższymi rankingami: Zuzanna Łukasik wywalczyła 3.5 punkta i miejsce IX. Pół punkta mniej oraz miejsce XII przypadło w udziale Marii Sokół.

Ważną informacją jest, że w klasyfikacji generalnej turnieju III miejsce zajął skierniewiczanin GM Grzegorz Gajewski, wychowanek trenera Bogusława Bodera. Podczas niedawnego meczu o mistrzostwo świata, który rozgrywał się pomiędzy Magnusem Carlsenem a Vishym Anandem, Nasz Arcymistrz był sekundantem Ananda.

Dla wszystkich biorących udział w turniejach we Wrocławiu ogromne gratulacje! Nie tylko za wyniki, ale także za wytrwałość - podczas piątkowego blitza rozegrano 11 rund mecz i rewanż, czyli razem 22, od rana do późnych godzin wieczornych...

Kroniki Klubowe